

Tamtejsza droga, tzw. Coral, zalicza się z pewnością do nieoficjalnej listy „asfaltowych cudów świata“...


Dookoła palmy, wybrzeże tuż obok, a całość ciągnie się tak długimi kilometrami...
Ewentualne wykasowanie tego miejsca z bazy noclegów, byłoby niepowetowaną stratą, tylko, że nie mam tam żadnej rezerwacji i liczę na to, że nie będzie to żadnym problemem.
Wracając z Manzanilli będę miał już akurat blisko do Arimy, gdzie z kolei nie ma zupełnie czego oglądać :-).
SS
