Dzięki :)
Lot jest zabawny z kilku powodów.
Po pierwsze, będzie to czwarty przelot z rzędu - w ciągu ponad doby nalatam się "porządnie". Pewnie za porządnie nawet...
Po drugie, sam lot trwa zaledwie 25 minut, czyli będzie najkrótszy z dotychczasowych. Gdzieś tam na świecie jest jeszcze jakaś krótsza trasa ale i ta zalicza się do wybitnie niestandardowych.

Po trzecie, będzie to mój debiut na pokładzie Caribbean Airlines. Brzmi tak egzotycznie, chociaż kiedyś było jeszcze lepiej. British West Indian Airways, taka porządna kolonialna nazwa. Już nieaktualna :-(
Lot odbędzie się Bombardierem Q300, którym już leciałem do Budapesztu niedawno i uważam, że jest to dobry samolot. W ostatniej fazie podróży będę miał dosyć wygodnie, a i plecak się zmieści pod nogami (wiem, bo przecież już sprawdzałem).

A po czwarte, to jest to najtańszy bilet jaki nabyłem (no, chyba). 70 zł za przelot w jedną stronę. Bo z powrotem będę na Trynidad wracać promem - też tanim.
