niedziela, 10 maja 2009

10.05 Popuszając wodze fantazji...

... napisałem już o prawie wszystkich moich dotychczasowych wyjazdach, więc pora zacząć konfabulować na inne tematy :-)
Zastanawiam się czasem gdzie bym chciał polecieć najbardziej, co zobaczyć, gdzie postawić stopę. Zazwyczaj, wszystko i tak wychodzi spontanicznie - jadę tam gdzie w ciągu minuty kupię bilet. A gdybym tak coś kiedyś sensownie zaplanował, to co by to mogło być?
Moje subiektywne TOP10 miejsc w których nie byłem, a chciałbym być, poniżej - kolejność przypadkowa!

1. Hongkong & Makao
Jeszcze dzieckiem będąc, niepomiernie fascynował mnie fakt, że tak daleko od Europy istnieją małe państwa-terytoria zależne, należące do Wielkiej Brytanii czy Portugalii. Kolonializm to moja pasja po dziś dzień. Z okowów dobrobytu i zależności od metropolii oba azjatyckie miasta już się uwolniły, co nie zmienia wcale faktu, że bardzo chciałbym je ujrzeć.
2. Trynidad & Tobago
Znowu kolonializm - do tego jeden z bohaterów mojej niedokończonej pracy magisterskiej... Wyspiarski klimat, piękne plaże, lenistwo płynące z każdego kąta, spokój i aura dawnych przygód. Gdzieś tam pływały pirackie statki, na myśl o takich miejscach budzi się we mnie dziecko :-)
3. Japonia
Inny świat, nowoczesność połączona z umiłowaniem tradycji. Tak to widzę. Zniósłbym nawet mangę, a po powrocie pewnie bym zaczął ja namiętnie kolekcjonować.
4. RPA
Gdybym mógł cofnąć się w czasie, chciałbym zobaczyć Afrykę Południową, ale jeszcze sprzed lat "przełomu". Powiedzmy, że nie chodzi o aparheid. Chodzi o bezpieczeństwo. Niedawno miałem okazję kupić bilety za niewielką kwotę ale wizja obawy o własne zdrowie, skutecznie powstrzymała nawet moje szaleństwo.
5. Lizbona
Europy mam już dosyć, ale stolicę Portugalii bym zobaczył chętnie. Kultury hiszpańskiej jakoś nie kocham, a Portugalia jawi mi się jako klejnocik będący w cieniu bardziej znanego i większego "brata".
6. Buenos Aires
Wybrałbym się tam na kilka meczów piłkarskich. No bo fanem tanga to raczej nie jestem :-)
7. Damaszek i Syria
Kultura arabska nie jest moją ulubioną, z całym szacunkiem. Jednak Damaszek to najstarsze nieustannie zamieszkałe miejsce na ziemi i chciałbym kiedyś jeno zobaczyć je z bliska. Niewiele brakowało a by się udało już w tym roku - tyle że jechać tam w czerwcu to samobójstwo.
8. Teheran i Iran
Oś zła. Tyle to wiemy z telewizji. Stolica podobno piękna nie jest ale największym błędem jest powtarzanie cudzych opinii osób, które tam nigdy nie były. A Persowie to nie Arabowie bądź co bądź
9. Panama
Powrót do dzieciństwa. Pamiętam, że nie rozumiałem zbieżności nazw linii lotniczych i niewielkiego państwa w Ameryce Środkowej. Obecna Panama ciągle wydaje się miejscem atrakcyjnym i wartym odwiedzenia. Szkoda tylko, że tak daleko :-)
10. Polinezja Francuska
Nie wiem dlaczego. To wyspy na środku Oceanu Spokojnego, tak daleko od jakiegokolwiek stałego lądu, że może budzić to nawet i strach. Ja jednak lubię wyspy, a na tak niewielu byłem. Może pora to zacząć naprawiać?

I mógłbym tak bez końca - być może coś uda się zrealizować niebawem, kto wie :-)